Wałbrzych rozwija komunikację miejską w kierunku technologii bezemisyjnych. Podpisana umowa na zakup kolejnych 14 autobusów wodorowych wpisuje się w długofalową strategię odchodzenia od transportu opartego na paliwach kopalnych i jednocześnie pokazuje, jak środki zewnętrzne zmieniają oblicze miast poprzemysłowych.
Nowa inwestycja jest realizowana przy wsparciu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, którego celem jest wspieranie regionów przechodzących głębokie zmiany gospodarcze. W przypadku Wałbrzycha oznacza to dalsze unowocześnianie taboru oraz ograniczanie lokalnych emisji zanieczyszczeń.
Autobusy nowej generacji
Do miasta trafią pojazdy Mercedes-Benz eCitaro Fuel Cell – autobusy łączące napęd elektryczny z ogniwem wodorowym. Takie rozwiązanie pozwala zachować zalety klasycznych „elektryków”, a jednocześnie znacząco zwiększyć zasięg, co w warunkach miejskich ma kluczowe znaczenie dla ciągłości kursów i elastyczności pracy przewoźnika.
Pojazdy zaprojektowano z myślą o komforcie i bezpieczeństwie pasażerów, a także dostępności dla osób z ograniczoną mobilnością. Dzięki nowoczesnym systemom wspomagania kierowcy oraz rozbudowanej informacji pasażerskiej mają one spełniać standardy, które w najbliższych latach staną się normą w dużych i średnich miastach.
Zgodnie z harmonogramem dostawy nowych autobusów planowane są na jesień 2026 roku.
Skala inwestycji i finansowanie
Łączna wartość kontraktu przekracza 57 mln zł, przy bardzo wysokim poziomie dofinansowania – 85% wartości netto. Zdecydowana większość środków pochodzi z funduszy europejskich, uzupełnionych wsparciem z budżetu państwa. Oznacza to, że ciężar finansowy dla miasta jest ograniczony, choć nie znika całkowicie.
Po realizacji zamówienia flota autobusów wodorowych w Wałbrzychu wzrośnie do ponad 30 pojazdów, co plasuje miasto w gronie krajowych liderów tej technologii w transporcie publicznym.
Wodór – czyste paliwo, droga rzeczywistość
Choć autobusy wodorowe nie emitują spalin i realnie poprawiają jakość powietrza, technologia ta wciąż rodzi pytania natury ekonomicznej. Wodór jako paliwo pozostaje drogi, a jego cena jest znacznie wyższa niż koszt energii elektrycznej czy tradycyjnych paliw. W praktyce oznacza to, że eksploatacja takiego taboru wymaga stałego wsparcia systemowego i dobrze zaplanowanej infrastruktury.
To właśnie koszty paliwa i utrzymania zaplecza technicznego są dziś jednym z największych wyzwań dla samorządów decydujących się na wodór. Bez dalszego rozwoju rynku i spadku cen trudno mówić o pełnej konkurencyjności tej technologii w stosunku do autobusów elektrycznych.
Inwestycja w przyszłość – z otwartym znakiem zapytania
Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim cichszy transport, mniejsze zanieczyszczenie powietrza i wyższy komfort podróży. Z punktu widzenia miasta to jednak także eksperyment technologiczny, którego powodzenie będzie zależeć nie tylko od jakości pojazdów, ale również od długoterminowych kosztów ich użytkowania.
Wałbrzych wybrał drogę ambitną i nowoczesną. Ostateczna odpowiedź na pytanie, czy wodór stanie się realnym filarem miejskiego transportu, czy pozostanie kosztowną technologią przejściową, poznamy dopiero za kilka lat.





